Archive for Styczeń, 2010

Sąsiady

sty
26

www.nowyhoryzont.com.pl

Każdy z nas ma jakiegoś sąsiada, ale z Sąsiadami Adriana Markowskiego nie każdy miał okazję się zapoznać. A jeśli nie, czym prędzej powinien nadrobić zaległości (wszak książka nowością już nie jest, została wydana w 2007 roku nakładem wydawnictwa Nowy Horyzont), zwłaszcza jeśli lubi „odrobinę” absurdalnego poczucia humoru i „toporne” klimaty (rodem z dzieł Rolanda Topora). W książce tej, podobnie jak w filmach Barei, absurd goni absurd, a każde opowiadanie (jest ich w sumie 29) to „mały krok w zagmatwanej przestrzeni kamienic” (tak brzmi jeden z tytułów opowiadań). Tutaj wszystko jest możliwe, niespodziewana zmiana tożsamości i „śmierć w starych dekoracjach”… Nie dziwi widok sąsiada, który ni stąd ni zowąd zaczyna miauczeć pod oknem, nie zaskakuje skaczący niczym królik inny sąsiad… Pozwolę sobie w tym miejscu przytoczyć opowiadanie Przemiany:

Jak się tylko do kamienicy naszej wprowadził, królik, królik, królik, od razu dzieciaki wszystkie na podwórku za nim wołały.

Nie wiadomo dlaczego. Z królika jakoś nic akurat nie miał. Nawet zębów wystających. W ogóle taki jakiś był, że trudno powiedzieć.

Sąsiadom od początku nie bardzo się spodobał. Read more »

Creative Act

sty
22

Witam ponownie, po dłuższej przerwie. Jako że zimę mamy z prawdziwego zdarzenia, a i mróz siarczysty na zewnątrz, zatem i ja uległam swego rodzaju hibernacji. Wszak skostniałymi od zimna palcami trudno wybija się  rytm słów na klawiaturze;)))  Ale już powoli (powoooli) zaczynam się budzić ze snu zimowego, bo oto na horyzoncie pojawia się coś na rozgrzewkę. To już dzisiaj, już za kilka godzin, we wrocławskim klubie Madness będzie można zupełnie się „odhibernować” za sprawą imprezy pod szyldem Creative Act Of Music Tour 2010.

To przedostatnia szansa, by zobaczyć i usłyszeć  tak zacne kapele (w następującej konfiguracji) jak Virgin Snatche, Thy Disease, Armagedon, Nammoth, czy debiutujący w listopadzie ubiegłego roku płytą Polaris Heart Attack, ponieważ dziesięć z  dwunastu zaplanowanych koncertów już się odbyło.  Będzie death’owo, black’owo, miejscami elektronicznie i klimatycznie;) Nic dodać, nic ująć, po prostu trzeba tam być, a zatem wybywam!

Virgin Snatche